Zespół GUADALUPE Świadectwa
Świadectwo

Świadectwa

 

Rusza dział świadectwa. Czekamy na Wasze świadectwa przesyłane do nas przez stronę www.guadalupe.com.pl poprzez 'FORMULARZ' w zakładce 'WPISZ SIĘ/Świadectwo' w Menu głównym. Szczegółowa instrukcja w formularzu.

Poniżej publikujemy przesłane przez Was świadectwa:

 

Witajcie, chciałam się podzielić moja historia.
Niedawno w piątek byliście jako zespół w Warszawie, dowiedziałam się o tym tego samego dnia. A ponieważ uwielbiam Wasz zespół muzyczny i całym swoim sercem Kocham Maryję - wybrałam się na te Mszę.
Od pewnego czasu przeżywam ogromne trudności w wierze i generalnie przestałam się modlić - żyłam w poczuciu bez nadziei..
Takim najpiękniejszym momentem po Mszy św. był ten czas, kiedy zaczęliście modlić się i prosić o wstawiennictwo Maryję, Mamę. Powaliło mnie to. Odzyskałam nadzieję! Moje serce wypełniła radość! Nigdy w życiu wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego, a pozornie nic się nie działo na tym spotkaniu! Żadnych zewnętrznych znaków, a moje serce, stan ducha przemieniał się... Zostałam do końca. Po Apelu ogłosiliście, że sprzedajecie płyty, szukałam jakichkolwiek monet w portfelu, chociaż wiedziałam, że ich tam nie mam... nie miałam zupełnie pieniędzy, ale bardzo pragnęłam mieć te płyty..
Podeszłam do stoiska, zapytałam grzecznie czy można kupić te płyty w internecie - powiedziano mi, że nie - posmutniałam i już miałam odchodzić kiedy młoda dziewczyna ze stoiska zwróciła się do mnie, że skoro nie mam pieniędzy to chcą dać mi te płyty, zamurowało mnie, myślałam, że to żart! Moja radość była tak wielka, że uściskałam tych młodych ludzi. Bardzo Wam Dziękuję, ja wtedy naprawdę nie miałam pieniędzy nawet na chleb...
I od jakiegoś czasu w tym poczuciu beznadziei brałam różaniec do ręki, tylko go trzymając mówiłam do Maryi i prosiłam, by ratowała moja duszę... a potem włączałam piosenkę 'obudź mnie' i zasypiałam.
Ja dzięki temu spotkaniu odzyskałam nadzieje, jestem przekonana, że to dzięki Maryi, to Ona tego dnia przyprowadziła mnie do kościoła.

Beata

___________________________________________________________

 

 

 

Szczęść Boże!
Pół roku temu przechodziłam kryzys. Kryzys wiary, kryzys siebie, kryzys wszystkiego. W pewnym momencie zostałam ze wszystkim sama. Ale tylko teoretycznie... Nigdy jakoś nie pogłębiałam swojej relacji z Maryją. Zawsze, gdy modliłam się modlitwą spontaniczną skupiałam się na Jezusie. Wiem, że tak być powinno jednak czułam, że czegoś wewnętrznie mi brakuje. Gdy nadszedł dzień, w którym runęło już praktycznie wszystko, wyszłam z mieszkania, aby zebrać myśli... Jednak nic to nie dało. Wewnętrznie czułam rozdarcie, jednak coś nie pozwalało mi płakać. Nagle nie wiadomo jakim cudem znalazłam się przy Archikatedrze Lubelskiej. Usłyszałam muzykę. Wahałam się przez moment, jednak postanowiłam wejść. Trwała wtedy modlitwa, którą prowadził wasz zespół. Przybliżałam się do ołtarza. Gdy klęknęłam wszystko puściło. Łzy same napłynęły do oczu. Wylałam nie tylko swe „żale” ale i cały ból, który tak dusiłam w sobie. Gdy podniosłam wzrok zobaczyłam obraz Matki Bożej z Guadalupe. „Tak! To Ciebie Maryjo tak mi brakowało! Ciebie i Twojej Matczynej Miłości!”- przyznałam sama przed sobą. Od tamtej pory moja relacja z Mamusią całkowicie się zmieniła. Utworzyła się na nowo. Poza tym uwielbiam, gdy śpiewacie! :) Byłam już na wieeeelu występach/koncertach/czuwaniach z waszym udziałem. Mam wasze obie płyty i każdego dnia słucham ich z wielką chęcią. Pomyśli każdy: „Nie znudziło Ci się?”. Nie! Bo w taki właśnie sposób czuję, że mam dla kogo żyć, że ktoś mnie kocha, że jestem dla kogoś ważna. Że ktoś taki jak nasza Mama patrzy na mnie i nie pozwoli mi być nieszczęśliwą. Potraficie pomóc mi zbliżyć się do Mamy i Jezusa tak bardzo.. Dziękuję za to, że jesteście! Dziękuję Ci Mamusi, że mogłam za pośrednictwem tego zespołu, ich muzyki i słów płynących do Ciebie z samego serca, poznać Cię na nowo. Dziękuję! Chwała Panu i Maryi!

Monika

______________________________________________________

 

 

 

Zespół Guadalupe poznałem podczas Wieczoru Chwały w parafii św. Maksymiliana w Lublinie w 2013 r. Po Wieczorze Chwały kupiłem płytę "Na Nowo Pragnę", ale przez kilkanaście dni od zakupu jakoś nie mogłem jej posłuchać, bo ciągle coś mnie odciągało lub przeszkadzało (albo byłem zmęczony, albo było za późno, albo nie miałem czasu, itp.). Wreszcie którejś nocy postanowiłem, że posłucham chociaż jedną albo dwie piosenki przed snem, pomimo tego, że było już późno. Od tamtej nocy zacząłem często słuchać tej płyty i miałem pragnienie rozdawać ją innym. Od razu odkryłem, że piosenki z tej płyty, to nie tylko piękne piosenki, ładnie zagrane, zaśpiewane i dobrze zmiksowane. Odkryłem, że te piosenki wyrażały to, co wówczas czułem, były jakby odpowiedzią na moje pragnienia, a słowa były modlitwą, której nawet nie potrafiłbym lepiej wypowiedzieć swoimi słowami. Słuchałem bardzo często tej płyty i po wielu miesiącach wciąż mi się nie znudziła, choć ostatnio trochę rzadziej jej słucham. Słuchanie tej muzyki bardzo było dla mnie ważne i pomocne w drodze do mojego nawrócenia, którego pierwszymi dużymi owocami był kurs Nowe Życie w marcu 2014 roku oraz formacja we Wspólnocie Przyjaciele Oblubieńca. Dziękuję Panu Jezusowi przez ręce Matki Bożej za Wspólnotę Guadalupe i jej działalność. Chwała Panu!

Łukasz

_____________________________________________________________________________

 

 

 

 

Szczęść Boże!
Na początku chcę podziękować Bogu, Maryi i Wam kochani z zespołu i wspólnoty Guadalupe, że mogłam uczestniczyć w Dniach Guadalupiańskich w Lublinie.
Bardzo podobają mi się Wasze płyty, w większości znam je na pamięć, bo dzięki nim mogę razem z Maryją uwielbiać Pana Boga.
A jaką miałam relację z Maryją?
Przez wiele lat nie najlepszą. Może dlatego, że nie miałam dobrego kontaktu z mamą, że nie przychodziłam ze swoimi problemami do mamy, to nie potrafiłam też Maryi mówić o swoich problemach. Drugą przyczyną braku bliskości z Maryją było życie, jakie prowadziłam, a nie było podobne do życia Maryi.
Próbowałam modlić się na różańcu, ale wydawał mi się nudny.
Wiele lat temu we śnie zobaczyłam w trawie medalik Matki Bożej Niepokalanej, a kiedy podeszłam bliżej, Maryja powiedziała: "jeszcze do ciebie przyjdę".
Kiedy się nawróciłam (ok. 3,5 roku temu), Maryja stała mi się bliższa, zaczęłam modlić się na różańcu. Przypominały mi się czasem te słowa Maryi ze snu. Ale tak naprawdę to Maryja bardzo wyraźnie przyszła do mnie w ostatnim czasie przez człowieka, którego Pan Bóg postawił na mojej drodze, a który ma wielkie nabożeństwo do Matki Bożej z Guadalupe. Razem się modlimy, odmawiamy już drugą Nowennę Pompejańską (dodam, że mój przyjaciel mieszka w innym mieście i modlimy się na skype lub przez telefon). Razem też uczestniczyliśmy w Dniach Guadalupiańskich.
Jestem we wspólnocie, oddałam życie Jezusowi, chcę Go coraz bardziej poznawać i być coraz bliżej Jezusa, a ostatni czas i przeżycia związane z Dniami Guadalupiańskimi uświadomiły mi, że nikt nie zna lepiej Jezusa, jak Jego Matka. Zrozumiałam nareszcie słowa: "przez Maryję do Jezusa".
Teraz czuję obecność Maryi, naszej i mojej Mamy w moim życiu. Wiele Maryja mi pokazywała w czasie modlitw na Dniach Guadalupiańskich, ale dotyczy to mojego życia osobistego i jeszcze nie czas, żeby się tym dzielić, ufam, że jeszcze kiedyś się tym podzielę, jeśli to Boże.
Dziękuję jeszcze raz zespołowi i wspólnocie Guadalupe za pokazywanie i przybliżanie życia Maryi w musicalu Życie Maryi, za poruszający do głębi śpiew i poprowadzenie w modlitwie uwielbienia.
Niech Wam Bóg błogosławi, a Maryja ma swojej opiece.

Renata

______________________________________________________

 
«pierwszapoprzednia12następnaostatnia»

Strona 1 z 2
Free joomla themes

Gdzie nas oglądacie

Najbliższe Wyjazdowe Uwielbienie

Zespół Guadalupe na Facebook

stat4u