joomla templates top joomla templates template joomla

„Mamusiu (…) Jakże dobra jesteś...!”

Maria Charczuk. Opublikowano w Numer 2018/03 (4)

Autorka z mężem Marcinem i córeczkami: Rozalką, Weroniką, Karolinką i Klarą.

 

Mam na imię Maria, jestem szczęśliwą żoną Marcina i spełniającą się mamą czterech córek. Wspólnie należymy do Wspólnoty Rodzin Guadalupiańskich oraz Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny.

 

22 i 23 września byliśmy całą rodziną ze Stowarzyszeniem Najświętszej Rodziny na Pielgrzymce Rodzin na Jasną Górę. Podczas niedzielnej Mszy Świętej oddaliśmy się w niewolę Maryi. Jechaliśmy do Niej z dziękczynieniem za wstawiennictwo, opiekę i prowadzenie nas ku Bogu.

Cała nasza droga do nawracania zaczęła się od Maryi. W 2010 roku byliśmy z mężem prawie trzy lata po ślubie i nie mieliśmy dzieci. Od około roku bezskutecznie staraliśmy się o poczęcie upragnionego dziecka. Lekarze twierdzili, że nie ma przeciwwskazań, ale nic się nie działo. Zaczynaliśmy się bać.

Oboje paliliśmy też papierosy. Mąż sporadycznie, a ja nałogowo od dziesięciu lat. Myślałam o rzuceniu, ale zawsze miałam jakiś powód, aby tego nie robić, nie potrafiłam wyobrazić siebie niepalącej. Uważałam się za osobę wierzącą, ale oprócz niedzielnej Mszy Świętej nie angażowałam się w życie Kościoła, od jakiegoś czasu też nie formowałam się.

W maju moja mama zaproponowała nam spontaniczną pielgrzymkę na Jasną Górę. Pojechaliśmy na nabożeństwo pierwszej soboty miesiąca. Oboje z mężem oddaliśmy się Maryi po raz pierwszy w Akcie Zawierzenia. Oddaliśmy Jej nas samych, nasze rodziny, pracę, studia, szczęście. Ja bardzo jasno na karcie napisałam też prośbę o duże potomstwo, a na odwrocie jeszcze raz o dzieciątko. Z tyłu głowy miałam też prośbę o pomoc w rzuceniu palenia. Ale byłam tak przywiązana do nałogu, że bałam się o to prosić.

Jakiś czas po powrocie do domu okazało się, że jestem w ciąży. Maleństwo poczęło się na przełomie kwietnia i maja. Najprawdopodobniej u Maryi byliśmy już we troje, nawet o tym nie wiedząc. Nasza radość była ogromna. Wiem, że to Mateczka nam to wyprosiła. W styczniu 2011 roku urodziła się Rozalia Maria, w marcu 2013 Weronika Maria, we wrześniu 2014 Karolina Maria, a w lipcu 2016 Klara Maria. Maryja dała nam nie tylko to, o co prosiliśmy, ale też dużo więcej.

 

Maryja dała nam nie tylko to, o co prosiliśmy, ale też dużo więcej.

 

Wraz z wiadomością o tym, że jestem przy nadziei, przestałam palić z dnia na dzień. Nie czułam ani fizycznych, ani psychicznych skutków odstawienia. Do nałogu wróciłam bezmyślnie jeszcze raz po odkarmieniu córeczki. Wiem, że to opieka i wstawiennictwo Maryi spowodowały, że zdecydowałam się na udział w Seminarium Odnowy Wiary. W trakcie rachunku sumienia przygotowującego do spowiedzi z całego życia Bóg dał mi łaskę fizycznego odczucia brzydoty mojego nałogu. Było mi wręcz niedobrze. Od tego czasu nie zapaliłam już więcej. Maryja nie tylko wyprosiła nam potomstwo, ale też pomogła w uwolnieniu od grzechu.

 

Maria i Marcin dzięki zawierzeniu Maryi tworzą szczęśliwe małżeństwo.

 

Matka Boża nam w tym towarzyszy, pomaga przez to przejść, przebaczyć, oddać Jezusowi. Razem z nami buduje nasze małżeństwo, rodzinę, serca.

 

Niedługo później poczęła się Weronika. Ja w ciąży z nią, a także kilka miesięcy po jej urodzeniu, miałam możliwość posługiwać w zespole Guadalupe. Później Maryja poprowadziła nas razem z mężem do Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny, a także do Rodzin Guadalupiańskich. Formujemy się razem, modlimy się razem z dziećmi codziennie, oboje należymy też do Róż Różańcowych modlących się za współmałżonka. Pokochałam adorację Najświętszego Sakramentu, z radością uczestniczę w Eucharystii, czytam Pismo Święte. To wszystko nie stało się od razu. Małymi kroczkami, z roku na rok, oddajemy się Maryi coraz bardziej, a Ona nas prowadzi do Swego Syna, który otwiera nasze serca na działanie Ducha Miłości. Jest to nasza kręta droga ku Bogu. Nie ma takiego momentu, że pomyślałabym, że już jestem nawrócona. Często upadam, nasze małżeństwo bywa burzliwe, wdziera się pycha, egoizm, zazdrość, zwątpienie. Matka Boża nam w tym towarzyszy, pomaga przez to przejść, przebaczyć, oddać Jezusowi. Razem z nami buduje nasze małżeństwo, rodzinę, serca. Uczy, że zawsze można kochać bardziej, oddać Bogu jeszcze więcej.

 

Chwała Panu i cześć Maryi!

 

Maria Charczuk

Członek Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny i Wspólnoty Rodzin Guadalupiańskich.

Artykuły:

Zamów Książkę nr 1

Zamów Książkę nr 2

VideoBlog Guadalupe

Logowanie

Wyłącznie dla członków Wspólnoty i jej Dzieł. Informacje: admin@guadalupe.com.pl

Kontakt

e-mail zespół:
zespol@guadalupe.com.pl
administrator strony: admin@guadalupe.com.pl





stat4u