joomla templates top joomla templates template joomla

Bóg nie męczy się przebaczaniem

 

 

Historia naszego poznania się była Bożym prowadzeniem. Mając za sobą różne doświadczenia życiowe, oboje modliliśmy się do Świętego Józefa o dobrego współmałżonka.

 

Asia: Jego niesamowite wstawiennictwo sprawiło, że spotkaliśmy się we wspólnocie studentów. Spodobaliśmy się sobie nawzajem, jednak rozmowa się nie kleiła, nie mieliśmy okazji porozmawiać na osobności. Czynnikiem hamującym dla mnie był wiek – mąż jest 3 lata młodszy, a wtedy wydawało mi się to bardzo dużo czasu i odrzucałam wszelkie przychodzące myśli na Jego temat z tego powodu.

Niespełna pół roku później w weekend majowy umówiliśmy się ze wspólnotą na wyjazd rowerowy, ale nikt oprócz nas nie przyszedł. Nie zastanawiając się długo, pojechaliśmy we dwoje. Był to czas dany nam od Boga. Bardzo szybko okazało się, że mamy mnóstwo wspólnych tematów, podobne poczucie humoru, dobrze czujemy się w swoim towarzystwie i najważniejsze – na pierwszym miejscu w sercu każdego z nas jest Bóg. Zaczęliśmy regularnie się spotykać. Nasze randki często zaczynały się od wspólnego nabożeństwa lub Mszy Świętej w kościele. Adrian mieszkał na stancji, ponieważ przyjechał na studia z Lublina, ja mieszkałam w rodzinnym domu w Gdyni. Mieszkania były oddalone od siebie około 500 m, co dawało nam dużą swobodę organizowania czasu. Była to okazja do wspólnych rozmów, uczenia się siebie, stawiania granic, poznania wzajemnych wyobrażeń odnośnie wspólnej przyszłości małżeńskiej. Pojawiały się trudne pytania, przykładowo: „Co, jeśli nie będziemy mogli mieć dzieci? Jakich rozwiązań będziemy szukać? W jaki sposób będziemy rozwiązywali konflikty w rodzinie? Czego oczekujemy na co dzień od współmałżonka?”. Nasza relacja się pogłębiała, a jej fundamentem był Najwyższy.

 

 

Adrian: Zdawało się być idealnie, ale niestety, przeszłe złe decyzje mojej żony spowodowały, że czystość po ludzku została utracona. Jednak nie dla Boga. On umacnia również do przekazania trudnych doświadczeń przyszłemu współmałżonkowi, daje łaskę zrozumienia i przebaczenia. Kiedy się dowiedziałem, targały mną różne emocje, ale pomyślałem: Bóg daje nam na nowo czystą kartę, dlaczego więc ja miałbym odrzucić Asię z tego powodu?

 

Asia: Pamiętam, że bardzo trudne dla mnie było stanąć w prawdzie i przyznać się do utraconej czystości przed Adrianem jako mężczyzną, którego widziałam w roli swojego męża i darzyłam uczuciem. Poznał mnie jako osobę już nawróconą, która mocno ufała Bogu, doświadczyła Jego miłosiernej miłości i pełni przebaczenia. Wiedziałam, że jeśli widzimy siebie razem idących przez życie, musi wiedzieć. Bardzo się bałam tej rozmowy, modliłam się o pomoc do Ducha Świętego, by wskazał mi, kiedy będzie najlepszy moment. Okazało się, że przyszły mąż przyjął mnie i pokochał taką, jaką jestem, z całą moją przeszłością, ze wszystkimi złymi decyzjami. Wspólnie ustaliliśmy, że mimo wszystko stajemy do walki o naszą czystość przedmałżeńską.

Najlepszą bronią były wspólna modlitwa, codzienne Msze Święte oraz sakrament pokuty i pojednania. Upadaliśmy, ale wiedzieliśmy, że Bóg nie męczy się przebaczaniem. Czasem mijało kilka dni, czasem miesiąc, jednak zawsze od razu szliśmy razem do kościoła, by w konfesjonale przy spowiedzi wyznać przed Bogiem naszą grzeszność, zacząć od nowa i żyć w stanie łaski uświęcającej. Bóg czekał na nas za każdym razem z otwartymi ramionami i cieszył się, że nie poddajemy się i znów stajemy do walki. 

Zaręczyliśmy się rok po naszym wyjeździe na wycieczkę rowerową. Pobraliśmy się niecały rok później. Nasza droga do czystości nie była prosta, lecz pełna zakrętów. Za każdym razem szukaliśmy oparcia u Najwyższego i Matki Maryi – Królowej Czystości.

 

Upadaliśmy, ale wiedzieliśmy, że Bóg nie męczy się przebaczaniem.

 

Teraz z niespełna 5-letnim stażem małżeńskim dalej uczymy się siebie, wzajemnego szacunku, okazywania miłości, patrzenia na siebie oczami Boga. Czystość utracona została wielokrotnie odzyskana. Staramy się ją pielęgnować, krocząc przez życie, trzymając się mocno za ręce, a pośrodku nas idzie On sam i błogosławi nam w każdej sytuacji, w której się znajdziemy.

Opierając się na naszym doświadczeniu, chcielibyśmy podzielić się rzeczami, które okazały się pomocne w naszej walce o czystość:

 

Wspólna modlitwa (Różaniec, Msza Święta)

Budowanie oparcia w relacji na Panu Bogu najlepiej zacząć od początku relacji, gdy się jeszcze aż tak dobrze nie znamy, a poznanie siebie poprzez wspólną modlitwę może dużo zmienić. Nam było łatwiej, gdyż obydwoje dorastaliśmy w wierzących rodzinach. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że nie każdy otrzymał taki dar. Wszystko widzi Bóg i tym owocniej wynagradza. Wspólna modlitwa potrafi też obnażyć kandydatów, którzy niestety nieraz tylko udają modlących się, żeby się przypodobać drugiej połówce. Nie ma co od razu skreślać drugiej osoby, warto natomiast wspólną modlitwę „przerobić” już przed małżeństwem. Byście tym owocniej mogli skorzystać z tego sakramentu i rozwijać tę relację podczas wspólnej przyszłości.

 

Sakrament pokuty i pojednania

Kiedy tylko upadniecie, ważne, aby zawsze mieć odwagę iść po pomoc do Boga, aby pomógł Wam wstać, zawsze warto. Spowiadajcie się ze wszystkiego, co wydaje Wam się nieodpowiednie, zgodnie ze swoim sumieniem.

 

Znajdźcie wspólną aktywność

 

Ustalenie wspólnego kontraktu

Najlepiej na początku pogłębiania waszej znajomości, gdy już obydwie strony patrzą na siebie nie tylko z ciekawości i zauroczenia, lecz chcą pogłębić swoją relację, opierając ją na Bogu.

Nie musi być na papierze, może być słownie, chodzi natomiast o wspólne zasady, którymi chcecie się kierować. Kontrakt, będzie waszym wspólnie wypracowanym fundamentem spotkań, np. wspólna modlitwa podczas spotkania, ustalenie granic cielesności, szczera rozmowa w duchu jedności i szacunku. Ustalcie punkty wspólnie, dodajcie kwestie szczególnie ważne dla jednej i drugiej strony, znajdźcie wspólną aktywność, w naszym przypadku były to wycieczki rowerowe.

 

Kończenie spotkań wcześniej

Gdy czujecie, że spotkanie przedłuża się, stając się coraz bardziej emocjonalnym uniesieniem niż dialogiem, polecamy wtedy zakończyć je wcześniej. Można powiedzieć drugiej stronie: powinnam/powinienem już pójść, by nie przekroczyć granic, których wspólnie chcemy się trzymać.

 

Stosowny ubiór

Dbajcie, aby Wasz ubiór podczas spotkania nie odwracał uwagi od Waszej osoby. Tutaj chodzi o to, aby się jak najlepiej poznać, by cielesność nie przesłaniała drugiej osoby.

 

Joanna i Adrian Przerwa

Rodzina należąca do Wspólnoty Rodzin Guadalupiańskich.

Artykuły:

Zamów Książkę nr 1

Zamów Książkę nr 2

VideoBlog Guadalupe

Logowanie

Wyłącznie dla członków Wspólnoty i jej Dzieł. Informacje: admin@guadalupe.com.pl

Kontakt

e-mail zespół:
zespol@guadalupe.com.pl
administrator strony: admin@guadalupe.com.pl