joomla templates top joomla templates template joomla

Jak Lilia między cierniem Czystość Maryi

Promieniowanie Bożej czystości czyni duszę promienną i przeźroczystą dla Boga i ludzi.

 

W bieżącym roku formacyjnym nasza Wspólnota pochyla się nad dziesięcioma cnotami Maryi, które możemy odnaleźć w Ewangelii. Może i Ty zechcesz zachwycić się Niewiastą kecharitomene – przepełnioną łaską, pociągającą bogactwem cnót?

 

Boże spojrzenie na czystość

Na kartach Ewangelii możemy odnaleźć wymienionych 10 cnót Najświętszej Maryi Panny – jest Ona: najczystsza (Mt 1, 18.20.23; Łk 1, 27.34), najroztropniejsza (Łk  2, 19.51), najpokorniejsza (Łk 1, 48), najwierniejsza (Łk 1, 45; J 2, 5), najpobożniejsza (Łk 1, 46-47; Dz 1, 14), najposłuszniejsza (Łk 1, 38; 2, 21-22.27), najuboższa (Łk 2, 7), najcierpliwsza (J 19, 25), najmiłosierniejsza (Łk 1, 39.56), najboleśniejsza (Łk 2, 35). Co ciekawe, wspomniane cnoty są doskonałym wypełnieniem 8 błogosławieństw (por. Mt 5, 3-12). Pierwszą w kolejności cnotą Maryi wspomnianą w Ewangelii jest Jej czystość. Jednak czym właściwie jest czystość? Posłużę się tutaj pewnym obrazem. Wyobraźmy sobie piękny, biały kwiat lilię. Jest ona cudowna, biała, pachnąca, rozchyla swoje płatki, by orzeźwiła je delikatna rosa i umocniły promienie słońca. Pociąga nas ku sobie swoją delikatnością, pięknem, czystością właśnie. Wyobraźmy sobie teraz, że zrywamy tę lilię i zaczynamy się bawić jej płatkami – jakie staną się po chwili? Stracą swój blask, swoją delikatność, staną się zwiędnięte, pomięte, popsute… Wyobraźmy sobie jeszcze inną sytuację – tę piękną lilię nagle ktoś
z premedytacją zrywa, depcze, zgniata… Co czujemy?
Czy nie rodzi się w nas złość, żal, bunt, że tę delikatność i piękno ktoś tak zniszczył?

Myślę, że na cnotę czystości tak właśnie patrzy Bóg. Zachwyca się nią, porusza ona Jego Serce, chce ją znajdować w duszach, by móc w nich działać swobodnie, w pełni. A kiedy ta cnota jest niszczona – czy przez niewinne codzienne upadki, czy przez świadome grzechy przeciwko czystości, jakże musi to Go boleć! O tym, jak niszczenie czystości rani Bożą miłość, opowiada pewien fragment z Dzienniczka św. s. Faustyny: „I dał mi Jezus poznać, za jakie grzechy poddał się biczowaniu, są to grzechy nieczyste. O, jak strasznie Jezus cierpiał moralnie, kiedy się poddał biczowaniu. Wtem rzekł mi Jezus: «Patrz i zobacz rodzaj ludzki w obecnym stanie».
I w jednej chwili ujrzałam rzeczy straszne: odstąpili kaci od Pana Jezusa, a przystąpili do biczowania inni ludzie, którzy chwycili za bicze i siekli bez miłosierdzia Pana. Byli nimi kapłani, zakonnicy i zakonnice, i najwyżsi dostojnicy Kościoła, co mnie bardzo zdziwiło, byli ludzie świeccy różnego wieku i stanu – wszyscy wywierali swą złość na niewinnym Jezusie. (…) kiedy Go biczowali kaci, milczał Jezus i patrzył się w dal, ale kiedy Go biczowały te dusze, o których wspomniałam wyżej, to Jezus zamknął oczy i cicho, ale strasznie bolesny wyrwał się jęk z Jego Serca. (…) «Widzisz, oto jest męka większa nad śmierć Moją»” (Dzienniczek 445).

 

Powołanie do czystości

Czystość to jedna z cnót. Natomiast cnota to stała dyspozycyjność w czynieniu dobra (por. KKK 1803). Czystość jest związana
z cnotą umiarkowania i panowaniem nad sobą.
Odnosi się ona szczególnie do sfery ludzkiej seksualności, jednak nie można jej utożsamiać jedynie ze wstrzemięźliwością seksualną. Katechizm definiuje czystość jako: „osiągniętą integrację płciowości w osobie, a w konsekwencji wewnętrzną jedność człowieka w jego bycie cielesnym i duchowym. Płciowość, w której wyraża się przynależność człowieka do świata cielesnego i biologicznego, staje się osobowa i prawdziwie ludzka, gdy zostaje włączona w relację osoby do osoby, we wzajemny dar mężczyzny i kobiety, który jest całkowity i nieograniczony w czasie” (KKK 2337). Czystość jest więc pewną harmonią, uporządkowaniem całego siebie. Czystość spaja nasz byt cielesny i duchowy, co pozwala nam stawać się w pełni darem dla drugiej osoby. Jako istoty rozumne i obdarzone wolną wolą mamy panować nad samymi sobą. Do tego zachęcają nas już słowa z Księgi Rodzaju, które Bóg wypowiedział do Kaina: „grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować” (Rdz 4, 7).

Człowiek ma w sobie wrodzone pragnienie czystości. To przecież właśnie czystość, niewinność, prostota jest tym, co urzeka nas
w zachowaniu małych dzieci. Czystość pozwala nam dojrzewać do pełni człowieczeństwa, dlatego tak ważne jest wychowywanie do czystości już od małego. Niezwykle ważna jest troska o to, by zachować w dzieciach i młodzieży ten skarb. Im silniej i im szybciej czystość zakorzeni się w nas, tym łatwiej będzie nam żyć czystością, także w niesprzyjających okolicznościach.

Czystość daje radość! Autorka z relikwiarzem bł. Karoliny Kózkówny.

 

Do czystości jest powołany każdy, niezależnie od stanu życia. Natomiast realizować się ona będzie inaczej u osób poświęconych Bogu, które Jemu oddają swoje dziewictwo, inaczej u osób powołanych do samotności, a inaczej u przygotowujących się do małżeństwa i trwających w związku małżeńskim (por. KKK 2349). Do czystości powołane są także osoby o skłonnościach homoseksualnych (KKK 2359). Natomiast każdy grzech przeciwko czystości – zarówno taki, który dokonuje się w relacji, jak i ten, którego dopuszcza się człowiek w samotności, choćby tylko myślą – burzy naszą integralność i sprawia, że traktujemy siebie lub kogoś w sposób przedmiotowy. A to oznacza, że przestajemy widzieć w sobie i innych piękno i godność dziecka Bożego. Czystość możemy rozumieć także szerzej niż tylko w kontekście ludzkiej seksualności. Rodzi się ona w sercu człowieka i promieniuje w jego gestach, czynach, spojrzeniu, słowach… Tak o czystości mówił Pan Jezus: „O tak, dzieci Moje, wszystko, cokolwiek czyni, mówi i myśli człowiek czysty, promieniuje prawdą, prawością, uczciwością, a przede wszystkim czystą intencją. Ale czystość doskonała to jeszcze coś więcej. To czystość Boża, która przenika serce czystego dziecka Bożego, bo w nim jest Czystość Sama – Bóg. I to promieniowanie Bożej czystości czyni duszę promienną i przeźroczystą dla Boga i ludzi. Jest czysta, bo Bóg ją przenika i prześwietla, i niewidzialne fale idą ku ludziom i zdobywają ich nieznaną im tęsknotą za taką czystością. Czystość doskonała sama przybliża Boga duszom, pozwala zobaczyć Go w sobie. Taką czystość chcę znaleźć w was, dzieci Moje” (L. Krakowiecka, Dialogi 2960) oraz „jedno czyste serce może uratować miliony dusz” (A. Lenczewska, Świadectwo 855).

 

Czystość spaja nasz byt cielesny i duchowy, co pozwala nam stawać się w pełni darem dla drugiej osoby.

 

Jak jeszcze można zobrazować czystość? Wyobraźmy sobie lustro. Jeśli jest ono czyste, dostrzegamy piękno osoby, która przed nim staje. Jeśli jest ono brudne czy popękane, to osoba, która przed nim staje, nie będzie mogła w nim zobaczyć wiarygodnego odbicia. My mamy być odbiciem Boga. Jeżeli nasze serce jest czyste, ludzie mogą zobaczyć Boga w nas. Jeśli nasze serce jest popękane, pobrudzone przez grzech, to tracimy nasze wewnętrzne piękno, przestajemy odbijać w sobie Boże światło. Maryja natomiast jest Tą, która zawsze odbija to Boże światło i promieniuje nim. Co więcej? Przeglądając się w Bożym świetle, możemy być też lustrem dla innych. Jeśli nasze serce jest czyste, ludzie – przeglądając się niejako w nas – będą mogli odkrywać, że ich serce potrzebuje oczyszczenia. Być może zatęsknią za czymś, czego dotąd nie znali, za czystością, której źródłem jest Bóg. Bo czystość nie jest z nas – jest ona darem Bożym i odbiciem Bożego piękna.

 

Czystość Maryi

O czystości Maryi można mówić wiele. Można powiedzieć, że bez czystości nie byłoby Maryi takiej, jaką Ona jest – od Jej Niepokalanego Poczęcia wszystko się zaczęło. Jest tak wiele określeń Maryi, które wskazują na Jej czystość! Mówimy, że jest Ona: najczystsza, przeczysta, dziewicza, nienaruszona, nieskalana, jest Panną nad Pannami, zawsze Dziewicą, Niepokalaną! Osobiście bardzo lubię właśnie to ostatnie określenie-imię Maryi – Niepokalana. Jest Ona Kimś tak wyjątkowym i pociąga tą czystością, której źródłem jest sam Bóg… Jak śpiewamy w Godzinkach, jest Ona „jak Lilia między cierniem”. Maryja, Niepokalana, bez najmniejszego grzechu, została powołana do życia w świecie skażonym grzechem, pełnym cierpienia, nienawiści, zła… W tych trudnych okolicznościach Maryja jest nową Ewą. Adam i Ewa również stworzeni zostali jako istoty święte, bez grzechu, jednak przez swoje nieposłuszeństwo utracili ten skarb. Od tej chwili każdy z ludzi nosi w sobie konsekwencje ich decyzji. Natomiast Maryję Bóg w swoim wielkim Miłosierdziu zachował od grzechu pierworodnego i uzdolnił Ją do tego, by w ciągu ziemskiego życia nie zasmuciła Go najmniejszym nawet grzechem lekkim. W ten sposób Maryja stała się przeczystą świątynią, godnym mieszkaniem Trójcy Świętej. Czystość Maryi potwierdza Kościół w dogmatach: o Niepokalanym Poczęciu, o Maryi zawsze Dziewicy
i Bożym macierzyństwie.

 

 Bóg w swoim wielkim Miłosierdziu zachował Maryję od grzechu pierworodnego i uzdolnił Ją do tego, by w ciągu ziemskiego życia nie zasmuciła Go najmniejszym nawet grzechem lekkim.

 

Maryja jest nam dana jako wzór czystości. Jakiś czas temu natrafiłam na opis jednego z pierwszych objawień w Medjugorje, podczas którego Maryja powiedziała widzącym, że wszyscy zgromadzeni ludzie mogą Jej dotknąć. Kiedy ludzie zaczęli wyciągać swoje ręce i dotykać białej sukni Maryi, dzieciom ukazał się smutny widok. W miejscach, gdzie ludzie dotykali szat Maryi, pojawiały się ciemne plamy o różnym natężeniu i po chwili suknia Maryi stała się brudna… Maryja zapłakała. Również dzieci zaczęły płakać. Zobaczyły, jak bolesny jest grzech. Jak niszczy on Bożą czystość w nas. Po tym objawieniu wiele osób zapragnęło skorzystać z sakramentu spowiedzi, by oczyścić swoje serce.

 

Czystość w praktyce

Co więc możemy zrobić, aby wzrastać w czystości? Po pierwsze potrzebna jest znajomość samego siebie. Poznając siebie w świetle Bożej miłości, będziemy widzieć zarówno nasze piękno, jak i miejsca naszych słabości. Aby budować w sobie cnotę czystości, warto wyznaczać sobie konkretne, małe cele, które będą ćwiczyć naszą wolę (np. odmówienie sobie drobnej przyjemności, przezwyciężenie niechęci, aby komuś pomóc itp.). Drobne zwycięstwa będą nas umacniać do dalszej walki i do podejmowania większych wyzwań. Należy też pamiętać, że aby wypracować w sobie jakąś cnotę (czyli stałą dyspozycyjność do czynienia dobra), potrzebujemy uzbroić się w cierpliwość. A więc zdobywajmy czystość poprzez codzienną wytrwałość i cierpliwość, także względem siebie samego. A im większa wartość, tym domaga się większego wysiłku woli (por. K. Wojtyła, Miłość i odpowiedzialność).

Ważna jest także organizowanie sobie czasu w taki sposób, aby nie było w ciągu dnia miejsca na bezczynność. Kiedy nie mamy co robić, łatwiej przychodzą nam do głowy głupie pomysły, a jeśli nasza wola jest słaba – łatwo możemy ulec pokusom. Dobrze więc znaleźć sobie dobre i mądre zajęcie, które będziemy mogli wykonywać w wolnym czasie.

Piękną szkołą czystości może być przyjaźń. W przyjaźni w szczególny sposób uczymy się być darem dla siebie nawzajem, nie skupiając się na cielesności, ale postrzegając przyjaciela całościowo – jako osobę. W przyjaźni zależy nam na dobru naszego przyjaciela. To bardzo pomaga w kształtowaniu postawy czystości. Warto też otaczać się takimi osobami, które będą wspierać nas w wyznawaniu tych samych wartości. Pomocą może być tutaj przynależenie do wspólnoty.

 

Bez czystości nie byłoby Maryi takiej, jaką Ona jest – od Jej Niepokalanego Poczęcia wszystko się zaczęło.

 

A co najważniejsze – aby żyć czystością, potrzebujemy żyć w stałej łączności z Bogiem. Staranie o czystość jest walką. I ważne jest, aby mieć tego świadomość, że „nie toczymy (…) walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6, 12). Ojcem nieczystości jest szatan – duch nieczysty. Sami z siebie jesteśmy do tej walki niezdolni. Ale odwagi – to Jezus jest Zwycięzcą! (por. J 16, 33) Dlatego trzeba nam mocno trwać przy Nim i nieustannie powstawać, kiedy upadamy. Kto z kim przestaje, takim się staje – a więc przebywajmy z Panem na modlitwie, adoracji, a szczególnie łączmy się z Nim w sakramentach: Eucharystii oraz pokuty i pojednania. Pan Jezus widzi naszą walkę i bardzo ją ceni!

Może pojawić się jednak zniechęcenie i myśl – po co nam ta czystość? To dzisiaj niemodne, świat mówi co innego… To prawda, że świat nienawidzi czystości. A jednak czystość musi mieć ogromną wartość, skoro tak wielu jest świętych, szczególnie dziewcząt, które były gotowe oddać życie w obronie czystości… Czystość ma sens, jeśli uznamy, że jesteśmy czymś więcej niż tylko ciałem. To, że są w nas jakieś głębsze pragnienia, marzenia, świadczy o tym, że nasze serce szuka czegoś więcej. Jesteśmy stworzeni na obraz Boży i Bóg złożył w nas pragnienie bycia Jego odbiciem. Nie poprzestawajmy więc tylko na tym, co przyziemne. Patrzmy dalej! A obietnica jest wielka: „Błogo-sławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8).

Czystość chroni miłość. Czystość daje radość! Taką świętą czystością promieniowała Niepokalana i promieniuje nią nadal. Chciejmy uczyć się od Niej tej cnoty, chciejmy Ją naśladować! Niepokalana Dziewico Maryjo – módl się za nami!

Zachęcamy do odwiedzenia naszego vloga Czas na czystość.

 

Jedno czyste serce może uratować miliony dusz.

 

 


Zamów Książkę nr 1

Zamów Książkę nr 2

VideoBlog Guadalupe

Logowanie

Wyłącznie dla członków Wspólnoty i jej Dzieł. Informacje: admin@guadalupe.com.pl

Kontakt

e-mail zespół:
zespol@guadalupe.com.pl
administrator strony: admin@guadalupe.com.pl